Dla każdego, kto właśnie dostał kosztorys od ekipy remontowej
Wygląda całkowicie normalnie. Znajdziesz ją w każdym kosztorysie — bez wyjątku.
Ukrytych w trzech pozycjach, które wyglądają normalnie. Nie dlatego, że ekipa kłamie. Dlatego, że wie, jak wyceniać, żeby wyglądało uczciwie — i żebyś nie wiedział, gdzie szukać.
To nie są błędy w kosztorysie. To jest kosztorys — napisany przez kogoś, kto robi to od lat i wie, że inwestorzy nie wiedzą, jak go czytać.
Kalkulator, który za chwilę dostaniesz, pokazuje dokładnie, gdzie te pieniądze się chowają. Zanim je wydasz.
Masz przed sobą kosztorys od ekipy. Są pozycje, są kwoty, jest podział na materiały i robociznę. Wygląda szczegółowo.
Bo w tym kosztorysie jest pozycja „inne koszty". I „materiały pomocnicze". I robocizna liczona od metra kwadratowego bez rozbicia na etapy. I ceny materiałów, które ekipa kupuje hurtowo za połowę — a Tobie wycenia po detalu.
Nie zobaczysz tego, patrząc na liczby. Zobaczysz to tylko wtedy, gdy wiesz, czego szukać. A jeśli nie wiesz — płacisz. Dużo więcej, niż powinieneś.
Być może już tak było. Może skończyłeś remont z rachunkiem o 20% wyższym, niż zakładałeś. Może ekipa „odkryła dodatkowe prace" w połowie i musiałeś dopłacić albo stanąć w miejscu.
To nie przypadek. To strategia. I będzie się powtarzać przy każdym kolejnym remoncie — dopóki nie będziesz wiedział, jak kosztorys naprawdę działa.
Wyobraź sobie, że za rok robisz kolejny remont. Znowu dostajesz kosztorys. Znowu wygląda szczegółowo. Znowu płacisz więcej, niż planowałeś.
Albo tym razem wpisujesz swoje liczby do kalkulatora — i widzisz dokładnie, gdzie są ukryte 8 000 zł, zanim jeszcze cokolwiek podpiszesz.
47 zł kontra kolejne tysiące, których nie powinieneś był wydać.
Wybór należy do Ciebie.

Tyle wykonawcy średnio ukrywają w pozycji „inne koszty". Przy remoncie za 40 000 zł to od 6 000 do 12 000 zł, których nie widzisz — dopóki ich nie zapłacisz.
Kalkulator, który tu dostajesz, pokazuje, gdzie te pieniądze się chowają — zanim je wydasz. Wpisujesz metraż, lokal, zakres prac. Dostajesz realne liczby z bazy cen hurtowych.
Ile byłoby to warte, gdyby pokazało Ci ukryte 8 000 zł w kosztorysie, który dostałeś?
Arkusz z takimi formułami i bazą cen hurtowych — przygotowany przez kogoś, kto zna rynek od podszewki — kosztowałby jako usługa doradcza kilkaset złotych.
To mniej niż jedna pozycja, której nie sprawdziłeś w kosztorysie.
I pamiętaj — masz pełne 60 dni na wpisanie swoich liczb i sprawdzenie, czy kalkulator pokazuje coś, czego nie widziałeś. Jeśli nie — piszesz do mnie i oddaję Ci 47 zł. Ryzyko jest wyłącznie po mojej stronie.
Wykonawca często ukrywa 15–30% w „innych kosztach". Kalkulator pokazuje gdzie — zanim zapłacisz. Wpisujesz metraż, dostajesz realne liczby. Wszystko za 47 zł.
→Odbierz Kalkulator Prawdy — sprawdź swój kosztorysPięć prawdziwych historii. Pięciu inwestorów, którzy liczyli, że remont będzie kosztował X. Pięć remontów, które kosztowały 1,5X albo 2X. Z dokładnymi kwotami, konkretnymi błędami i momentem, w którym każdy z nich mógł to jeszcze zatrzymać.
Wartość rynkowa: 147 zł — otrzymujesz go za darmo razem z kalkulatorem. Te przypadki nigdy nie zostały opublikowane. Nie znajdziesz ich na blogu, na grupie ani w żadnym kursie. Dostępne wyłącznie tutaj.
Do kalkulatora i bazy cen hurtowych dostajesz jeszcze 5 autopsji flipów, które się nie udały — z dokładnymi kwotami i błędami, których można było uniknąć. Wartość 147 zł. Za darmo. Wszystko za 47 zł z 60-dniową gwarancją.
→Chcę wiedzieć, ile remont naprawdę kosztujeWiem, co myślisz: „A co, jeśli mój kosztorys jest OK?"
Właśnie po to jest ten kalkulator — żebyś mógł to sprawdzić. Masz 60 dni na wpisanie swoich liczb, porównanie cen z bazą hurtową i zidentyfikowanie tych „innych kosztów", gdzie najczęściej chowa się od 15 do 30% ukrytej marży.
Jeśli po przetestowaniu kalkulatora uznasz, że jest bezużyteczny — oddam Ci całe 47 zł. Jedno krótkie powiadomienie wystarczy. Bez pytań.
Ale jeśli kalkulator pokaże Ci choćby jedną pozycję zawyżoną o kilkaset złotych — wiesz już, że zapłaciłeś 47 zł za oszczędność rzędu kilku tysięcy.
Ryzyko jest po mojej stronie. Nie po Twojej.
Masz 60 dni na wpisanie swoich liczb i sprawdzenie, czy kalkulator pokazuje coś, czego nie widziałeś w kosztorysie ekipy. Jeśli nie — oddaję Ci 47 zł. Ryzyko jest po mojej stronie.
→Zacznij liczyć bez ryzyka — odbierz kalkulatorPS. Ekipa już policzyła, ile na Tobie zarobi. Czas, żebyś Ty policzył, ile tak naprawdę zapłacisz. 47 zł, 60 dni gwarancji, jedno kliknięcie.